F. Struski: Uważam ten sezon za bardzo udany
2017-05-08

Zapraszamy na wywiad z Filipem Struskim, który głosami Kibiców został wybrany MVP sezonu 2016/2017!

Na początek serdeczne gratulacje - kibice BBP uznali Cię najbardziej wartościowym zawodnikiem drużyny w minionym sezonie. Jak myślisz, co zadecydowało o tym, że wybrali właśnie Ciebie?

Filip Struski: Wydaje mi się, że w przekroju całego sezonu utrzymywałem dobrą formę. Dawałem z siebie w każdym meczu 100% , widzieli to również kibice i oddali ten głos na mnie. Chciałbym im bardzo podziękować, ale to cała drużyna zapracowała na to wyróżnienie.

Bardzo szybko zaskarbiłeś sobie sympatię poznańskich kibiców świetną grą. A jak Ty oceniasz ten sezon z perspektywy własnego rozwoju, jak Ci się grało w Poznaniu? 

Uważam ten sezon za bardzo udany zarówno pod względem zespołowym, jak i indywidualnym. Sprawiliśmy bardzo dużo niespodzianek, graliśmy widowiskową koszykówkę, ale przede wszystkim skuteczną. Cieszę się bardzo, że tak ułożył się ten sezon.

Minęło już trochę czasu od zakończenia rywalizacji z Legią Warszawa. Basket postawił bardzo duży opór faworytom do wygrania 1. ligi i napędził im sporo strachu. Czy gdyby nie problemy zdrowotne podstawowych graczy – kontuzja Piotra Wielocha w meczu nr 2 oraz Twoja absencja w meczu nr 4 – byłaby szansa ugrać jeszcze coś więcej?

W meczach z Legią pokazaliśmy charakter i wolę walki. Miło się oglądało, jak każdy z zawodników „gryzł” parkiet. Jak w każdym aspekcie życia potrzebne jest szczęście - nam go trochę zabrakło, ale i tak jestem dumny i zadowolony z tej serii play off.

W sezonie zasadniczym dokonaliście wielkiej sztuki – wygraliście mecze wyjazdowe z dwoma najlepszymi drużynami w lidze, Legią oraz Sokołem, pokonaliście też silną Spójnię Stargard, a mecze z Gliwicami i Tychami przegraliście minimalnie. Za to w meczach wyjazdowych z drużynami słabszymi zdarzały się Wam porażki, niekiedy bardzo wyraźne. Trudniej było Wam grać w roli faworyta?

1. liga jest bardzo wyrównaną i nieprzewidywalną ligą. Czasami trzeba zrobić dwa kroki w tył, by później się odbić i zaliczyć serię zwycięstw. To nam się parę razy udało i to jest najważniejsze.

W poprzednim sezonie byłeś graczem SKK Siedlce. Po przyjściu do Poznania niemal wszystkie Twoje statystyki są lepsze niż rok temu. Czujesz, że przez ostatnie miesiące stałeś się lepszym koszykarzem, liderem zespołu?

Takie były założenia, bym pomógł drużynie i nauczył się brać odpowiedzialność na swoje barki. Wydaje mi się, że po części mi się to udało, chociaż zawsze można coś poprawić. Cały sezon był dla mnie udany i cieszę się, że moje notowania urosły. To bardzo fajne uczucie.

Jednym z elementów, który wykorzystywałeś znacznie częściej w obecnym sezonie, są rzuty za trzy punkty. O ile w Siedlcach wykonywałeś średnio niespełna dwa takie rzuty w meczu, to w obecnym sezonie ponad pięć. Zarazem jednak znacząco spadła skuteczność takich rzutów. Z czego to wynika?

Tak jak w poprzedniej wypowiedzi zaznaczyłem - to wszystko wynikało z tego, że miałem większą rolę w drużynie, te kilka rzutów więcej niż w Siedlcach należało do mnie. Skuteczność spadla - to fakt, mogłaby być lepsza, ale doświadczenie i ogranie zostało w głowie i ciele i nikt mi go już nie zabierze.

Który z meczów tego sezonu zapadł Ci najbardziej w pamięć?

Myślę, że dwa pierwsze z Legią na wyjeździe oraz u siebie z Notecią. Oba mecze były dla mnie super udane oraz były to dwa zwycięstwa. Na pewno było jeszcze kilka takich spotkań, ale te utkwiły mi w pamięci.

Czy już wiesz, gdzie będziesz grał w przyszłym sezonie?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, musi zagrać tutaj kilka kluczowych czynników. Myślę, że pod koniec maja podejmę decyzję.

Największy plus minionego sezonu…..?

Play off - to było mega wydarzenie w Poznaniu.

Największy minus minionego sezonu….?

Raczej o nich nie myślę, bo więcej zdecydowanie było plusów.

 

 

NAJNOWSZE VIDEO

O NAS NA SPORTOWYCH FAKTACH

FACEBOOK

© Copyright© Biofarm Basket Poznań 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success