Wejście smoka! Jakub Fiszer trafił cztery "trójki" w czwartej kwarcie
2020-02-10

Świetny mecz, koncertowa czwarta kwarta i Jakub Fiszer, który w najważniejszych momentach trafiał z dystansu.

- Nieważne jak, ważne, że wygraliśmy. Trzecie zwycięstwo z rzędu, idziemy w dobrym kierunku i cieszmy się tym – mówił skromnie po niedzielnym meczu Jakub Fiszer, rzucający obrońca Biofarmu Basket Poznań. 24-latek, wchodzący z ławki rezerwowych był jednym z bohaterów spotkania.

Jeszcze po trzech kwartach był remis, po 56. O wyniku meczu miała zdecydować czwarta kwarta, a tam drużyna z Poznania pokazała charakter. Jakub Fiszer swoimi niesamowitymi trafieniami z dystansu prowadził Biofarm, a Marcin Flieger postawił kropkę nad "i" w końcówce spotkania.

To było „wejście smoka” - śmiał się trener Marcin Kloziński, pytany o Jakuba Fiszera. Jego podopieczny w samej czwartej kwarcie trafił aż cztery rzuty za trzy, a w sumie wykorzystał pięć na siedem takich prób – cały Biofarm miał w tym elemencie 8 na 26. Fiszer był więc świetnie dysponowany, a jego efektowne trafienia pozwoliły nam odskoczyć Doralowi Nysie Kłodzko i finalnie triumfować 81:74.

- To było 40 minut ciężkiej pracy w obronie. Dzisiejszy mecz kręcił się wokół tego. Może nie iść w ataku, ale chcemy nadrabiać w defensywie. Mam nadzieję, że to będzie nasz taki znak rozpoznawczy i będziemy znani z dobrej obrony – mówił Fiszer, pytany przez dziennikarzy o klucz do zwycięstwa.

Jakub w całym meczu zdobył 17 punktów w 23 minuty, które spędził na parkiecie. Michał Marek dorzucił 16 punktów i pięć zbiórek, a 15 „oczek” miał ich niezawodny kapitan, Marcin Flieger. Biofarm odniósł już trzecie zwycięstwo z rzędu! - Dodaje to na pewno wiatru w żagle. Świetnie, że nasi kibice mają powody do zadowolenia. O to w tym wszystkim chodzi. Żeby oni byli z nas dumni i opuszczali halę z uśmiechem na twarzy – dodawał Jakub Fiszer.

- Bardzo nam pomógł. Odegrał ważną rolę w tym spotkaniu. Ma bardzo dobrą etykę pracy, jest dobrze wyszkolony technicznie. Jest też dobrym duchem drużyny. Takie występy są dla nas, ale też dla niego nagrodą za to, jak pracuje i jakim jest człowiekiem – chwalił Fiszera trener Kloziński.

Biofarm aktualnie z bilansem 7-12 zajmuje 10. miejsce w I lidze. Ósme Miasto Szkła Krosno ma 9-10. - Nastawiamy się na każdy następny mecz. W pewnym momencie baliśmy się patrzeć w tabelę, a teraz nie chcemy popadać w euforię i po prostu skupiamy się na każdym następnym meczu – tłumaczył Fiszer. Drużynę z Poznania następny mecz czeka w niedzielę, 16 lutego w Łowiczu.

© Copyright© Biofarm Basket Poznań 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success