Zwycięska passa zesołów Basketu Junior trwa
2020-10-20

Weekend udany dla wszystkich drużyn Basketu

Rozmowa z Panem Przemysławem Szurkiem trenerem zespołu U 17 i III ligowego Basket Junior Poznań

 

 1Po kilku latach przerwy wraca Pan na ławkę trenerską. Chciałoby się powiedzieć: witamy ponownie na pokładzie.

Dokładnie po 2 latach przerwy, wracam na ławkę jako Trener Główny, choć przez ten okres zasiadałem na ławkach trenerskich ale w nieco innej roli.

 2. Czym różni się praca trenera z młodzieżą od pracy z „dorosłymi”?

 Różni się sporo. Kilka lat temu podczas szkolenie w ramach FIBA Europe Coaching Certificate usłyszałem, że to niemal dwie różne dyscypliny. Myślę jednak, że przepisy, tendencje techniczno-taktyczne, łączą młodzież z dorosłymi, rozdzielenia wymaga jednak komunikacja i etapizacja szkolenia.

 3. Zawsze przedkładał Pan pracę z młodzieżą nad pracę z seniorami, dlaczego?

Ponieważ to moja pasja. Praca z seniorami dała mi jednak dużo radości i była dla mnie wyzwaniem, ale największą radość w niej sprawiał mi fakt, że mogłem wprowadzać do koszykówki seniorskiej bardzo młodych graczy, z których wielu obecnie gra na parkietach polskiej Ekstraklasy i 1 ligi.

4Powrót na ławkę trenerską drużyny młodzieżowej wynika z tego, że Pan to kocha najbardziej, czy też wymusiła to sytuacja w klubie?

Fakt mojego powrotu na ławkę trenerską był kwestią czasu. Moja rola na niej jednak jest odzwierciedleniem moich możliwości zaangażowania się na adekwatnym poziomie.

5Jaki jest cel występów prowadzonej przez Pana drużyny w III lidze?

 Drużyna 3-ligowa złożona jest z obecnych 15-sto i 16-stolatków, czyli wg nowej nomenklatury u17. Już po tych liczbach widać, że każdy mecz będzie ogromnym wyzwaniem dla tej grupy młodych ludzi. Cel jest bardzo klarowny –  obycie się w starciu z dużo silniejszym fizycznie przeciwnikiem i poszukiwanie „młodzieńczej drogi” do zniwelowania tej przewagi, a uwypuklenia domeny tejże młodości, czyli zaangażowania i walki do końca.

 6. Ma Pan już za sobą pierwszy mecz w tym sezonie. Czy emocje trenera prowadzącego drużynę III ligową różnią się bardzo od tych przeżywanych, gdy prowadzi się zespół I ligowy?

Bardzo ciekawe pytanie. Z pewnością ciężar gatunkowy jest zupełnie inny jak i cele znacznie się między sobą różnią. Jednym słowem powinienem więc odpowiedzieć, że jest różnica. Z drugiej jednak strony zespoły, które prowadziłem, na parkietach 1 ligi jak i ten, zawsze dawały z siebie wszystko, więc i moje zaangażowanie na ławce jest również na 100%. Może tylko spokojniej reaguję przy linii bocznej, ponieważ biorę pod uwagę, że to są naprawdę młodzi zawodnicy i potrzebują dużo więcej pomocy niż seniorzy, którzy wiele spraw potrafią rozwiązać za Trenera podczas meczu.

 7. Jak Pan ocenia postawę swoich podopiecznych w pierwszym spotkaniu?

Powiem wprost, jestem pozytywnie zaskoczony, ale i dumny przede wszystkim. Chłopacy zagrali naprawdę kawał fajnego basketu. Pamiętam kiedyś prowadzoną przeze mnie tak młodą drużynę na poziomie 3 ligi jak czekała do ostatniej kolejki na pierwsze zwycięstwo. Z drugiej strony (śmiech) od 2014 zawsze jako Trener Główny wygrywałem inauguracyjny mecz na poziomie 2 i 1 ligi, więc również z tym zespołem podtrzymałem tradycję, tym razem na 3 ligowym poziomie. Z drugiej strony nie sposób nie wspomnieć tu i podziękować Czarkowi Kurzawskiemu, który 3 tygodnie temu przekazał mi naprawdę bardzo dobrze do tej pory prowadzoną przez niego drużynę, jednocześnie z solidnymi fundamentami pod sezon 2020/2021.

8. Czy można już snuć plany na przyszłość?

 Na tą chwilę naszą przyszłością jest każdy kolejny trening, z którego chcemy wyjść lepsi niż weszliśmy i tak naprawdę tylko na tym się koncentrujemy.

 9. Pandemia mocno zakłóca tok treningów i meczów. Jak Pan i koledzy dajecie sobie z tym radę?

 Na tą chwilę, nie byliśmy zmuszeni zawieszać treningów, a jedynie nie możemy dać radości naszej publiczności z obecności na trybunach. Ruszyliśmy za to z transmisjami naszych rozgrywek na profilu facebook’owym.

Bądźmy wszyscy zdrowi, a na pewno przyjdzie czas wspólnej radości na hali sportowej, którą chciałbym dzielić ze wszystkimi, bez których rozegranie tego sezonu nie byłoby możliwe czyli Miastem Poznań, Dyrekcją LOMS, Rodzicami naszych Zawodników, Trenerami,  naszymi Partnerami firmie Monolith, Budchem, MDM-Druk, oraz rzeszą Trenerów Wolontariuszy, którzy wspierają nasze działania w obecnej sytuacji. Bardzo im za to dziękuję.

 Dziękuję za rozmowę i życzę pełnej satysfakcji z wyników prowadzonych zespołów.

 Zdj. Beata Bociek

Rozmawiał Adam Lejwoda

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

NAJNOWSZE VIDEO

O NAS NA SPORTOWYCH FAKTACH

FACEBOOK

© Copyright© Biofarm Basket Poznań 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success